Toyota Avensis

                         
                         Prawdziwy Japończyk 
   Toyota Avensis ma opinię auta niezawodnego i solidnego, ale czy ma do zaoferowania coś więcej? Czy jest samochodem dopracowanym w każdym szczególe?  

Testowany egzemplarz, w wersji nadwoziowej sedan, pochodzi z 2004 roku. Przejechał 99000 kilometrów - głównie po krajowych drogach. Sercem pojazdu jest dwulitrowy motor benzynowy 147 KM. Specyfikacja wyposażenia to Sol plus. Trzy lata i pokonany w tym okresie dystans wystarczą, aby wskazać wady i zalety przedstawiciela Toyoty w klasie średniej.

           

             Produkcja tego modelu rozpoczęła się w 2003 roku, a na rynku lada moment pojawi się następca. W międzyczasie producent przeprowadził facelifting. Klienci mogli wybierać spośród czterech silników benzynowych – 1,6 (110 KM), 1,8 (129 KM), 2,0 (147 KM) i
2,4 (163 KM). Jednostki wysokoprężne były jedynie dwie – 2,0 (116, a od 2006 r. 126 KM) oraz 2,2 (150 KM i 177 KM). Mocniejszy motor wyposażono w filtr cząsteczek stałych. Skrzynie automatyczne montowano jedynie z dwoma najmocniejszymi benzyniakami. Przez cały okres produkcji dostępne były trzy wersje nadwoziowe – sedan, liftback i kombi. Organizacja Euro NCAP przyznała temu pojazdowi pięć gwiazdek w testach zderzeniowych.

            Silnik prezentowanego egzemplarza generuje moc stu czterdziestu siedmiu koni mechanicznych. Jednostka pozwala na sprawne podróżowanie, ale nie zachwyca, zwłaszcza elastycznością na piątym biegu. Wyprzedzanie, bez sięgnięcia do drążka zmiany biegów, który wydaje się być minimalnie za długi, potrafi się niebezpiecznie przedłużać. Zastrzeżeń nie można mieć do precyzji działania przekładni. Samochód dostaje zastrzyku energii i mocy przy około 3200 obrotów na minutę, ale już przy 4000 w kabinie robi się głośno. Katalogowa prędkość maksymalna to 205 km/h. Wartość w zupełności wystarczająca, a i tak w polskich warunkach rzadko wykorzystywana.

            Zużycie paliwa, biorąc pod uwagę moc i masę pojazdu, jest bardzo przyzwoite. Poza miastem jadąc spokojnie, ale nie nadmiernie wolno, możemy bez problemu osiągnąć spalanie rzędu 7,2 l/ 100 km. W cyklu miejskim na wyświetlaczu komputera, zwłaszcza zimą podczas ogrzewania tylnej szyby i postoju w korku, potrafią zagościć na dłużej wartości powyżej
11 l/ 100 km.

            Specyfikacja wyposażenia Sol plus obejmuje bardzo wiele pozycji z zakresu bezpieczeństwa. Począwszy od oczywistego ABSu, przez ESP - montowane we wszystkich wersjach poza podstawową - dziewięć poduszek powietrznych, system Isofix, a kończąc na ksenonowych reflektorach. Dodatkowo w obu przednich siedzeniach znajdują się czujniki, które przypominają o zapięciu pasów bezpieczeństwa.

            W zakresie komfortu producent zadbał o użytkownika w niemniejszym stopniu. Elektrycznie sterowane szyby i lusterka, komputer pokładowy, radioodtwarzacz, dwustrefowa klimatyzacja elektroniczna, roleta tylnej szyby. Całość wpisuje się w całkiem porządny standard klasy średniej. Zastrzeżenia można mieć do pracy klimatyzacji. W upalne dni, zwłaszcza podczas jazdy pod słońce, urządzenie po prostu sobie nie radzi. Co chwilę trzeba ręcznie zwiększać siłę nawiewu i regulować strefy rozprowadzania powietrza.

            Największym mankamentem Toyoty Avensis jest wykończenie wnętrza. Listwa z plastiku, który ma za zadanie imitować drewno, ciągnie się przez całą długość kokpitu. Niby drobnostka, na którą łatwo nie zwracać uwagi, ale okazuje się ona źródłem trzasków. Równie tandetne, co denerwujące. Tak samo, jak schowek przed pasażerem, który co jakiś czas trzeba „dopchnąć”, aby przestał poskrzypywać. Producent nie dopracował również foteli. Do ich wygody można mieć zastrzeżenia, ale z czasem przychodzi przyzwyczajenie. Niestety, owy czas pozostawia po sobie bardzo wyraźny ślad. Widać to zwłaszcza na podłokietniku przednim, który się po prostu wytarł. Siedzenie kierowcy jest mniej sprężyste niż pozostałe, wychodzą z niego pojedyncze nitki. Wysoce niepraktyczna okazała się jasna tapicerka.

            Miejsca dla pasażerów jest wystarczająco. Niejednokrotna podróż czwórki dorosłych pasażerów z dużym bagażem nie okazała się udręką, a wręcz pozostawiła dobre wrażenia. W czasie upalnych dni na tylnych siedzeniach daje się we znaki słaba klimatyzacja, ponieważ producent nie zainstalował oddzielnych wylotów powietrza dla tylnej części przedziału. Znalazł się tam również podłokietnik z dwoma podstawkami pod napoje, a kolejna znajduje się na przedniej konsoli. Ergonomia jest na wysokim poziomie. Ilość guzików i wskaźników nie przytłacza.

 

 

Bagażnik jest pojemny – 520 litrów nie trafia się u każdego z konkurentów w tej klasie. Szkoda tylko, że brak mu regularnych kształtów. Do środka wnikają również zawiasy, ale daje to o sobie znać tylko przy maksymalnym wypełnieniu kufra. Otwór załadunkowy nie pozwala na przewiezienie przedmiotów o dużych gabarytach. Powinniśmy jednak pamiętać, że to sedan, więc możliwości przewozowe nie znajdują się tutaj na pierwszym miejscu. Tylne oparcia składają się, ale nie tworzą płaskiej powierzchni.

 Nadwozie ma obły kształt. Nie każdemu przypadnie do gustu. Zwłaszcza, jeżeli zależy nam na indywidualności, bo Avensis jest na polskich ulicach bardzo popularna. Lusterka zewnętrzne są duże i zapewniają odpowiednia widoczność, z jednym wyjątkiem. Niemożliwym okazuje się takie ustawienie, żeby widzieć w nich klapę bagażnika. Przydatne okażą się czujniki cofania, którym niestety, zdarza się „zgubić” obiekt z tyłu. Zwłaszcza cienkie słupki i to, co znajduje się na wysokości końca zderzaka. Sedan jest wystarczająco elegancki, aby mógł pełnić rolę pojazdu reprezentacyjnego.

            Samochód prowadzi się bardzo przyzwoicie, a ESP zazwyczaj nie dopuszcza do występowania niebezpiecznych sytuacji. Nierówności są wyczuwalne, ale w sposób akceptowalny. Producent zestrajając zawieszenie znalazł złoty środek. Zawieszenie okazuje dosyć niskie i trzeba bardzo uważać na wszelkich progach zwalniających.

             

            Przez cały czas użytkowania samochód nie miał poważnej awarii. Wymieniane były jedynie płyny i elementy eksploatacyjne. Wyjątkiem są żarniki w reflektorach ksenonowych. Konieczna okazała się ich regeneracja po przebiegu 97 000 kilometrów. Podobno nie był to odosobniony przepadek w tym modelu.

 

 

            Na Toyotę Avensis można zawsze liczyć. Posłuży nam w każdych warunkach. Mimo kilku wad i niedoróbek jest samochodem solidnym, ale równocześnie niewyróżniającym się niczym w swojej klasie. Ocena zależy oczywiście od oczekiwań w stosunku do pojazdu. Osoby szukające bezpiecznego, rodzinnego środka lokomocji mogą śmiało zwrócić uwagę na opisywany model.

            Na rynku wtórnym oferta pojazdów we wszelkich wersjach jest bogata. Wysoka podaż utrudnia bardzo odsprzedaż, zwłaszcza z tego powodu, że występuje duże rozwarstwienie cen za podobnie wyposażone egzemplarze. Trzeba również zwrócić baczną uwagę na pochodzenie konkretnego samochodu, ponieważ Avensis stał się popularnym autem flotowym.

            W przypadku autora górę biorą ambiwalentne odczucia. Po raz drugi nie zakupię Toyoty Avensis. Zabrakło mi w niej swego rodzaju magii, więzi, którą czuje się z samochodem od pierwszej do ostatniej chwili.

           

Opracował: 

Jacek Salata

 

Zdjęcia:

Jacek Salata

www.caradisiac.com 

www.autoreview.ru


 Nasi Przyjaciele:

Blog Pawła  Krzeskiego na temat F1

 

  Nasze Witryny:

 

poprzednia strona: Alfa Romeo Mito
Next page: Renault Megane III