Panhard

 

Czy wiedziałeś, że istnieje Mercedes rodem z Grazu w Austrii ze znaczkiem Peugeot’a, którego sprzedają jako militarnego Panhard’a? Nie? Uczciwie mówiąc, ja również, ale globalizacja niejednego z Nas jeszcze zaskoczy… Ale skupmy się na dzisiejszym bohaterze „zamiecionych pod dywan” i odnalezionych. Pamiętacie jeszcze niedawne zapowiedzi luksusowych aut rodem z Francji? Coś wam świta? Tak, dziś masz, Drogi Czytelniku, szansę dowiedzieć się coś nie coś o zacnej marce jaką jest Panhard, która nie miała wcześniej zbyt wiele wspólnego z militariami, ale od początku.

 

 


 

 

Firma Panhard, a właściwie Panhard et Levassor, została założona w 1887 roku, a już trzy lata później zaoferowała swym potencjalnym klientom pierwsze auto. A właściwie automobil, który podobno był pierwszym automobilem w Portugalii. Jedno jest pewne, rodowód firmy jest tak długi, że nie jeden Volkswagen może się schować.Wracając jednak do tematu to właśnie ta firma wymyśliła skrzynię biegów (1895). Mało tego, jako pierwsza zastosowała tak zwany klasyczny napęd, czyli silnik umieszczony z przodu z przeniesieniem napędu na tylną oś, a pomiędzy mini specyficzna skrzynia. Taki system został nazwany, a jakżeby inaczej, Systemem Panhard. Dopiero w 1928 Cadillac dopracował ten system, wprowadzając synchronizowaną skrzynię biegów, który to znamy do dziś dnia, np. w BMW (w dużym uproszczeniu oczywiście). Kolejną rzeczą było zastosowanie chłodnicy i to wszystko w czasach, kiedy pani Benz ledwie poruszała się autem a dokładniej właściwie tricyklem, po paliwo do apteki. Oczywiście wszystkie te innowacje pozwoliły na wygranie niejednego wyścigu, między innymi już w 1895 jeden z właścicieli, Levassor, pokonał odcinek Paryż-Bordeaux-Paryż w trochę ponad 48 godzin. W tamtych czasach był to niewyobrażalnie szybki transport, pomijając oczywiście kolej. Wszystko to pozwoliło by do 1916 roku firma stała się największą i przynoszącą największe profity fabryką automobili. Firma przez cały czas była otwarta na nowości techniczne. Choćby rozwój zaworów suwakowych Knight’a zaowocował na tyle mocnym silnikiem spalinowym (4.8 litra), że w 1925 roku samochód z tą jednostką napędową miał rekordową średnią prędkość zliczoną w ciągu godziny (około 181,5 km/h). Każdy, kto choć trochę się interesuje tymi zagadnieniami wie, że ta technologia szybko znalazła kres swych możliwości i firma niestety przez to wiele straciła- cóż takie są skutki bycia „modern”.

 

 


 

 

Po II Wojnie Światowej firma skupiła się na produkcji dość dziwacznie brzmiących z nazwy, a jeszcze bardziej specyficznych pod względem urody, powiedzmy dla koneserów, aut małolitrażowych, czy jak kto woli, popularnych, takich jak Dyna X, Dyna Z, PL 17, które z dość słabym skutkiem próbowały podtrzymać „na nogach” firmę, ale i one miały w sobie szczyptę nowoczesnej techniki, nadwozia w części wytwarzane z aluminium, że o silnikach typu „bokser” nie wspomnę (może i to nie jest najnowocześniejszy wymysł, ale za to był tak dobry, że użyczył swoich podzespołów i techniki działania Syrenie Sport). Wtedy też firma zmieniła nazwę na Panhard, po nieszczęśliwym wypadku pana Levassor`a. Ostatnim, dużo poważniejszym autem był Panhard 24, bo już w 1967 roku firma została przejęta przez Citroen’a (tak, tak, ta firma tak dobrze „stała”na rynku, że mogła nawet pozwolić na posiadanie Maserati, ale niestety nie wyszło z tego nic dobrego). Sam Panhard przerzucił się na produkcję pojazdów militarnych (oczywiście robił to już wcześniej). Sam Podwójny Szewron zapożyczył design 24-ki do swojego odświeżenia swojego flagowego modelu (i oczywiście technikę w nim drzemiącą między innymi skrętne światła)

 

Reasumując, jest to jedna z najważniejszych firm, która jest tak źle traktowana przez klasyko maniaków, bo który z nas pamięta przepięknego Panharda DB Le Mans (DB jak Deutsch Bonnets- firma projektująca nadwoziowa z Francji) o pięknej i wyważonej linii początku lat ’60, czy o jeszcze starszym, ale nadal zgrabnym P&L Dynamic z 1937 o wyjątkowo urzekających „oczętach” i rozbrajających potrójnych wycieraczkach.

Opracował:

Machał Flak

Zdjęcia:

http://www.autohistories.com

http://www.philseed.com


 Nasi Przyjaciele:

Blog Pawła  Krzeskiego na temat F1

 

  Nasze Witryny:

 

poprzednia strona: Retro cars
Next page: Parę słów o Abarth`ie