GP Wielkiej Brytanii

 Grand Prix Wielkiej Brytanii

Czas na 10 rundę mistrzostw świata Formuły 1, tym razem na słynnym, brytyjskim torze Silverstone, uznawanym za kolebkę brytyjskiej motoryzacji. Tegoroczny wyścig jest o tyle ciekawy, iż dwaj kolejni mistrzowie świata pochodzą z tego właśnie kraju, tym samym wyścig ten jest szczególnie bliski ich sercom.

 

Weekend wyścigowy zaczął się oczywiście od trzech treningów, na których dominowali zawodnicy zespołu Red Bull Racing. Oba poranne treningi wygrał Vettel, Webber zadowolił się jednym, popołudniowym. Tym samym dominacja tego zespołu została podtrzymana na treningach, zaś jego największy rywal czyli McLaren musiał się zadowolić dalszymi miejscami podczas treningów. Z dobrej strony pokazał się Robert Kubica, który był trzeci podczas pierwszego treningu, tuż za Vettelem i Hamiltonem. Niestety pozostałe były już trochę mniej udane dla Roberta. Słabą dyspozycję prezentowało również Ferrari, a szczególnie Felipe Massa.

Jeśli chodzi o kwalifikacje to wygrał je oczywiście nie kto inny tylko Sebastian Vettel. Duże problemy z awansem do Q3 miał Robert Kubica, bolid źle się prowadził, w jednym z zakrętów Polak o mało nie rozbił się przy prędkości 270 km/h. Ostatecznie udało mu się wywalczyć doskonałe, jak na możliwości Renault podczas tego weekendu, szóste miejsce. Niewątpliwa niespodzianką było dopiero 14 miejsce Jensona Buttona, typowanego przez wielu do zwycięstwa w tym wyścigu. Należy jednak pamiętać, iż Jenson w 11 dotychczasowych startach nigdy nawet nie stanął na podium podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii! A oto czołowa 10 z kwalifikacji:

  1. Sebastian Vettel (Red Bull) 1:29,615

  2. Mark Webber (Red Bull)

  3. Fernando Alonso (Ferrari)

  4. Lewis Hamilton (McLaren)

  5. Nico Rosberg (Mercedes GP)

  6. Robert Kubica (Renault)

  7. Felipe Massa (Ferrari)

  8. Rubens Barrichello (Williams)

  9. Pedro de la Rosa (Sauber)

  10. Michael Schumacher (Mercedes GP)

Wyścig rozpoczął się bardzo ciekawie, już na samym starcie Kubica awansował z 6 miejsca na trzecią pozycję. Wyprzedził Rosberga, zaś dzięki temu, iż Vettel przebił oponę na samym starcie i musiał zjechać do boksów, Robert awansował tak wysoko. W zasadzie na tym można by zakończyć relację z tego wyścigu, potem było już tylko gorzej. W boksach Kubicę wyprzedził Rosberg, który zmieniał opony kilka okrążeń po Robercie i zrobił sobie odpowiednią przewagę. Następnie nasz kierowca uwikłał się w walkę z Fernando Alonso, który stracił pozycję podczas startu. Hiszpan wyprzedził Polaka ścinając zakręt za co dostał potem karę od sędziów. Niestety na 20 okrążeniu awarii uległ wał napędowy w Renault Kubicy i musiał się on wycofać.

Jeśli chodzi o czołową trójkę w wyścigu to wyglądała ona następującą, Webber przed Hamiltonem i Rosbergiem. Za nimi podążał Button oraz Barrichello , wraz z Kobayashim. Na rewelacyjne 7 miejsce z ostatniego przebił się Sebastian Vettel potwierdzając klasę, jak i ogromne możliwości bolidu Renault. Zwycięstwo przypadło jego koledze z zespołu, Webberowi, który sam o sobie mówi, iż jest ,,drugim kierowcą”. Niestety był to kolejny wyścig, podczas którego Schumacher musiał uznać młodszych, dużo mnie utytułowanych oraz dysponujących gorszymi bolidami kierowców, przykro na to patrzeć. Tak samo jak na to, iż Petrov po raz kolejny nie zdobył punktów dla Renault. Miejmy nadzieję, iż francuski zespół zatrudni na kolejne dwa sezony lepszego partnera dla Kubicy i poprawi niezawodność swoich bolidów. W końcu Robert wiedział co robi przedłużając z nimi kontrakt o kolejne dwa lata do 2012 roku.

Opracowanie:

Paweł Krzeski

Zdjęcia:

www.onet.pl


 Nasi Przyjaciele:

Blog Pawła  Krzeskiego na temat F1

 

  Nasze Witryny:

 

poprzednia strona: GP Niemiec
Next page: GP Europy